Apartament Warszawa Wilanów 350 m2
POWIERZCHNIA: 350 M²
Przestrzeń, która zostawia miejsce
Projekt wnętrza domu – nowoczesność ze szczyptą retro
Ten projekt nie zaczyna się od układu funkcjonalnego.
Zaczyna się od rozmowy o tym, jak chcemy żyć w tej przestrzeni.
I bardzo szybko pojawił się temat, który zdefiniował całość — sztuka.
Inwestorzy od początku podkreślali, że obrazy, obiekty i detale nie mają być dodatkiem. Mają być częścią codzienności. To właśnie ten kierunek sprawił, że wnętrze nie mogło być przerysowane. Musiało zostawić miejsce — na światło, na kompozycję, na rzeczy, które będą się w nim pojawiać z czasem.
Tak zaczęliśmy budować przestrzeń, która jest współczesna, ale nie chłodna.
Z delikatnym odniesieniem do estetyki retro — widocznym nie wprost, ale w proporcjach, miękkich liniach i pracy z materiałem.
Język, który porządkuje wszystko
Najważniejsze było znalezienie jednego spójnego języka dla całego domu.
Zamiast wyraźnych gestów pojawia się miękka geometria — zaokrąglone narożniki, płynne przejścia, rzeźbiarskie formy. To one prowadzą użytkownika przez przestrzeń, niezależnie od jej funkcji.
Drugą warstwą jest materiał. Naturalny, spokojny, świadomie zestawiony. Drewno, kamień, tkaniny — ale użyte tak, żeby nie konkurowały ze sobą, tylko budowały tło.
Bo to tło było kluczowe.
Wnętrze miało nie dominować — tylko współpracować.
Przestrzeń, która daje swobodę
Dom został zaprojektowany jako płynna struktura.
Funkcje przenikają się naturalnie, a granice między nimi są subtelne — wyznaczone przez światło, materiał albo element architektoniczny. Nie ma tu przypadkowych podziałów.
Ważną rolę odgrywają elementy centralne — jak schody czy wyspy funkcjonalne — które organizują przestrzeń, ale jej nie zamykają.
To podejście pozwala stworzyć wnętrze, które nie narzuca jednego sposobu użytkowania.
Raczej daje możliwości.
Decyzje, które budują efekt
W tym projekcie bardzo ważny był sposób podejmowania decyzji.
Nie chodziło o wybór „ładnych rzeczy”.
Każdy element — od kamienia, przez zabudowy, po oświetlenie — był częścią większej całości.
Często wracaliśmy do tych samych pytań:
czy to nie jest za dużo?
czy to nadal zostawia przestrzeń?
czy to nie konkuruje ze sztuką?
To właśnie dlatego lampy nie są przypadkowe, a materiały nie są oczywiste.
Każdy z tych wyborów był filtrowany przez ideę wnętrza.
Dom, który działa na co dzień
To, co widać dopiero po czasie, to sposób, w jaki ten dom funkcjonuje.
Przestrzenie prywatne wyciszają się naturalnie.
Strefy dziecięce są swobodniejsze, ale nadal spójne z całością.
Garderoby i łazienki nie są „zapleczem” — tylko pełnoprawną częścią doświadczenia.
Nawet przestrzenie dodatkowe, jak siłownia czy gabinet, nie są oderwane od reszty.
Mają ten sam rytm, ten sam materiał, ten sam spokój.
To efekt pracy, w której projekt nie kończy się na koncepcji — tylko jest prowadzony dalej, aż do momentu, kiedy wszystko zaczyna działać razem.
Wnętrze, które zostawia miejsce
Najważniejsze w tym domu jest to, czego w nim nie ma.
Nie ma nadmiaru.
Nie ma elementów, które próbują przyciągnąć uwagę za wszelką cenę.
Jest przestrzeń.
Na światło, na sztukę, na życie.
Dzięki temu wnętrze nie starzeje się wizualnie.
Zmienia się razem z jego użytkownikami — dokładnie tak, jak powinien robić dobrze zaprojektowany dom.
Każdy projekt to początek nowej historii.
Jeśli chcesz rozpocząć swoją – jesteśmy tu, by Ci w tym towarzyszyć.
Apartament Warszawa Wilanów 350 m2
Złota 44 to prestiżowy adres w Warszawie. Zostaliśmy zaproszeni do współpracy przy aranżacji wnętrza apartamentu o powierzchni 210 m2 na jednym z najwyższych pięter. Widok za oknem zapiera dech w piersiach!
W czasie projektowania zależało nam na zachowaniu tego widoku. Stylistyka wnętrza miała podążać za otwartym widokiem na zachodnią i południową stronę stolicy. Wszystkie pomieszczenia tworzą swobodną, otwartą przestrzeń. Chcieliśmy, by była zdefiniowana powtarzającymi się, ale różnymi formami i materiałami, nawiązując do różnorodności w zabudowie stolicy.
Zależało nam przede wszystkim na tym, aby mieszkanie z oszałamiającym widokiem na panoramę stolicy odzwierciedlało zróżnicowaną specyfikę miasta. To był punkt wyjścia do projektowania.
Klasę apartamentu podkreślają surowe materiały i wykończenia najlepszej jakości. Betonowy sufit to wyraźny industrialny motyw, zastosowany w zestawieniu z miedzią, szlachetnymi kamieniami – czarnym, bogato użylonym Pietra Gray oraz żółtym kwarcytem nabiera elegancji. Całość kompozycji uspokaja naturalne drewno egzotyczne – mango oraz eukaliptus.
Poszczególne strefy przestronnego apartamentu oraz funkcje pomieszczeń nie wyznaczają ściany, oraz drzwi, lecz subtelne przymknięcia meblami, szkłem lub światłem — zależało nam na tym, aby właściciel czuł olbrzymią swobodę i płynność przestrzeni, która dzięki dyskretnym zabiegom aranżacyjnym oraz dużej liczbie luster wydaje się jeszcze większa.
Centrum apartamentu to salon, w którym uwagę zwracają swobodnie zawieszone liny świetlne lamp Noon TNK.01 L oraz klasyczne połączenie czerni i bieli. Dominującym meblem jest tu przeszklona, emanująca łagodnym światłem witryna z frontami, w których widoczne są inspiracje geometrią właściwą dla stylu art deco. W centralnym punkcie ustawione zostały sofy o łagodnych zaokrągleniach.
Strefa wypoczynkowa dyskretnie przechodzi w jadalnię. Tu najważniejszym meblem jest dynamiczny stół Sharp projektu Tissu, przy którym stanęły tapicerowane niebieskim welurem krzesła włoskiej firmy Casamania & Horm. Jadalnię oświetlają ręcznie wytwarzane szklane lampy Bomma z Czech, których przypominające krople rosy abażury łagodzą szklano-kamienny stół.
Kuchnię, która znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie jadalni, tworzy wolnostojący moduł – zaokrąglona kapsuła, w którym umieszczony został ciąg kuchenny, jest zamykany frontami z postarzanych luster. Towarzyszy jej kuchenna wyspa ze szczotkowanej stali z blatem wykonanym z kamienia Piertra Grey. Zabudowa kuchenna z piekarnikiem i ekspresem do kawy powtarza motyw ażurów art deco w salonie. W kuchni proste formy przełamane zostały plastyczną lampą ze zwieszonym sznurem światła – oprawą Luke Lamp CO. Przy wyspie kuchennej postawiono stołki barowe o tapicerce w odcieniu mchu.
Część prywatna apartamentu składa się z gabinetu, sypialni oraz połączonej z nią łazienki. Granicę między pokojem do pracy, a pomieszczeniem do spania wyznacza częściowo przeszklony, podświetlony regał, w którym ponownie pojawiają się motywy stylizowane na art deco. Nad przezroczystym wykonanym ze szkła biurkiem marki Reflex rozwieszono lampy Flos WireLine. Wspaniały, wygodny czerwony fotel to Concord firmy Capdell. Wybija się na tle tapety „Powitanie deszczu” projektu Frezo. Za przeszkloną ścianą znajduje się sypialnia połączona z łazienką i garderobą. W sypialni stanęło olbrzymie łóżko oraz fotel Etcetera lounge chair.
Do łazienki master wchodzi się z sypialni. Dominuje czerń i biel. Resztę futurystycznej aranżacji dopełnia barwione szkło, ryflowany mdf w kolorze oliwki. Oświetlenie w łazience master ma za zadanie podkreślić kształty i faktury. Jest niewidoczne, jedynie lampy przy lustrze po dwóch stronach umywalki pełnią funkcję dekoracyjną.
Łazienka dla gości, która przenosi nas na drugą stronę lustra, wykończona jest kwarcem położonym na podłodze, barwionym szkłem na ścianach i na zabudowie oraz lustrem. Pomieszczenie zdobi grafika z zaprojektowaną przez Tissu okrągłą lampą na indywidualne zamówienie. Centralnie wyeksponowana została umywalka projektu Antonio Lupi, nad którą wisi oryginalna bateria-łza marki Gessi.
Click here to add your own text
Apartament Warszawa Wilanów 350 m2
Złota 44 to prestiżowy adres w Warszawie. Zostaliśmy zaproszeni do współpracy przy aranżacji wnętrza apartamentu o powierzchni 210 m2 na jednym z najwyższych pięter. Widok za oknem zapiera dech w piersiach!
W czasie projektowania zależało nam na zachowaniu tego widoku. Stylistyka wnętrza miała podążać za otwartym widokiem na zachodnią i południową stronę stolicy. Wszystkie pomieszczenia tworzą swobodną, otwartą przestrzeń. Chcieliśmy, by była zdefiniowana powtarzającymi się, ale różnymi formami i materiałami, nawiązując do różnorodności w zabudowie stolicy.
Zależało nam przede wszystkim na tym, aby mieszkanie z oszałamiającym widokiem na panoramę stolicy odzwierciedlało zróżnicowaną specyfikę miasta. To był punkt wyjścia do projektowania.
Klasę apartamentu podkreślają surowe materiały i wykończenia najlepszej jakości. Betonowy sufit to wyraźny industrialny motyw, zastosowany w zestawieniu z miedzią, szlachetnymi kamieniami – czarnym, bogato użylonym Pietra Gray oraz żółtym kwarcytem nabiera elegancji. Całość kompozycji uspokaja naturalne drewno egzotyczne – mango oraz eukaliptus.
Poszczególne strefy przestronnego apartamentu oraz funkcje pomieszczeń nie wyznaczają ściany, oraz drzwi, lecz subtelne przymknięcia meblami, szkłem lub światłem — zależało nam na tym, aby właściciel czuł olbrzymią swobodę i płynność przestrzeni, która dzięki dyskretnym zabiegom aranżacyjnym oraz dużej liczbie luster wydaje się jeszcze większa.
Centrum apartamentu to salon, w którym uwagę zwracają swobodnie zawieszone liny świetlne lamp Noon TNK.01 L oraz klasyczne połączenie czerni i bieli. Dominującym meblem jest tu przeszklona, emanująca łagodnym światłem witryna z frontami, w których widoczne są inspiracje geometrią właściwą dla stylu art deco. W centralnym punkcie ustawione zostały sofy o łagodnych zaokrągleniach.
Strefa wypoczynkowa dyskretnie przechodzi w jadalnię. Tu najważniejszym meblem jest dynamiczny stół Sharp projektu Tissu, przy którym stanęły tapicerowane niebieskim welurem krzesła włoskiej firmy Casamania & Horm. Jadalnię oświetlają ręcznie wytwarzane szklane lampy Bomma z Czech, których przypominające krople rosy abażury łagodzą szklano-kamienny stół.
Kuchnię, która znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie jadalni, tworzy wolnostojący moduł – zaokrąglona kapsuła, w którym umieszczony został ciąg kuchenny, jest zamykany frontami z postarzanych luster. Towarzyszy jej kuchenna wyspa ze szczotkowanej stali z blatem wykonanym z kamienia Piertra Grey. Zabudowa kuchenna z piekarnikiem i ekspresem do kawy powtarza motyw ażurów art deco w salonie. W kuchni proste formy przełamane zostały plastyczną lampą ze zwieszonym sznurem światła – oprawą Luke Lamp CO. Przy wyspie kuchennej postawiono stołki barowe o tapicerce w odcieniu mchu.
Część prywatna apartamentu składa się z gabinetu, sypialni oraz połączonej z nią łazienki. Granicę między pokojem do pracy, a pomieszczeniem do spania wyznacza częściowo przeszklony, podświetlony regał, w którym ponownie pojawiają się motywy stylizowane na art deco. Nad przezroczystym wykonanym ze szkła biurkiem marki Reflex rozwieszono lampy Flos WireLine. Wspaniały, wygodny czerwony fotel to Concord firmy Capdell. Wybija się na tle tapety „Powitanie deszczu” projektu Frezo. Za przeszkloną ścianą znajduje się sypialnia połączona z łazienką i garderobą. W sypialni stanęło olbrzymie łóżko oraz fotel Etcetera lounge chair.
Do łazienki master wchodzi się z sypialni. Dominuje czerń i biel. Resztę futurystycznej aranżacji dopełnia barwione szkło, ryflowany mdf w kolorze oliwki. Oświetlenie w łazience master ma za zadanie podkreślić kształty i faktury. Jest niewidoczne, jedynie lampy przy lustrze po dwóch stronach umywalki pełnią funkcję dekoracyjną.
Łazienka dla gości, która przenosi nas na drugą stronę lustra, wykończona jest kwarcem położonym na podłodze, barwionym szkłem na ścianach i na zabudowie oraz lustrem. Pomieszczenie zdobi grafika z zaprojektowaną przez Tissu okrągłą lampą na indywidualne zamówienie. Centralnie wyeksponowana została umywalka projektu Antonio Lupi, nad którą wisi oryginalna bateria-łza marki Gessi.
Click here to add your own text































Projekty domów premium